Polecaj mnie i otrzymuj do 20% nagrodyProgram poleceń →

Lejek sprzedażowy: gdzie firma traci klientów i jak to znaleźć

Lejek sprzedażowy: gdzie firma traci klientów i jak to znaleźć

„Reklama nie działa” — to jedno z najczęstszych zdań, jakie słyszę od właścicieli firm. Ale gdy zaczyna się to analizować, niemal zawsze okazuje się, że reklama działa normalnie. Klienci gubią się na innym etapie: na stronie, przy obsłudze zgłoszeń albo w rozmowie z handlowcem.

Żeby znaleźć, gdzie dokładnie, potrzebny jest lejek.

Przykład lejka sprzedażowego z konwersją między etapami

Czym jest lejek

Lejek to droga człowieka od pierwszego kontaktu z Tobą do zakupu, rozłożona na etapy. Na każdym etapie część osób odpada. To normalne. Nienormalne jest to, gdy na jednym z etapów odpadają prawie wszyscy.

Typowy lejek dla firmy, która sprzedaje przez zgłoszenia:

  1. Zobaczyli reklamę — wyświetlenia.
  2. Weszli na stronę — kliknięcia.
  3. Zostawili zgłoszenie — leady.
  4. Doszło do rozmowy — handlowiec się skontaktował, klient odpowiedział.
  5. Kupili — sprzedaż.

Jak znaleźć problematyczny etap

Policz konwersję między każdymi dwoma sąsiednimi etapami: jaki procent osób przeszedł do następnego kroku. Potem porównaj to z poprzednimi okresami albo z typowymi wartościami dla Twojej branży.

Spójrz na przykład powyżej (liczby są umowne). Klikalność 2% i konwersja strony 4% to w wielu branżach całkiem dobre wyniki. Ale dalej: z 16 zgłoszeń do rozmowy doszło tylko 10. Ponad jedna trzecia osób, które same zostawiły zgłoszenie, nigdy nie porozmawiała z handlowcem. Zwiększanie budżetu reklamowego nie ma tu sensu: najpierw trzeba usprawnić obsługę zgłoszeń.

Typowe problemy na każdym etapie

Wyświetlenia → kliknięcia. Reklama trafia do niewłaściwej grupy albo nie przyciąga uwagi. Sprawdź targetowanie, kreacje, ofertę.

Kliknięcia → zgłoszenia. Strona nie przekonuje: nie wiadomo, co oferujesz, nie ma cen ani opinii, formularz jest skomplikowany, strona wolno działa na telefonie.

Zgłoszenia → rozmowa. Handlowcy oddzwaniają po dniu, zgłoszenia giną, nie ma CRM-a. To jeden z najdroższych problemów, bo za zgłoszenie już zapłaciłeś.

Rozmowa → sprzedaż. Słaby skrypt, niezgodność oczekiwań (reklama obiecywała jedno, a handlowiec proponuje co innego), wysoka cena bez wyjaśnienia wartości.

Najtańszy wzrost sprzedaży nie leży w nowych klientach, tylko w tych, których już przyprowadziłeś, ale zgubiłeś po drodze.

Czego potrzebujesz, żeby zbudować lejek

  • skonfigurowanej analityki na stronie (cele, zdarzenia);
  • CRM-a albo chociaż arkusza, w którym zapisuje się wszystkie zgłoszenia i ich statusy;
  • nawyku patrzenia na cały lejek, a nie tylko na koszt leada.

Jeśli w Twojej firmie trudno zebrać lejek albo nie wiadomo, na którym etapie gubią się klienci — właśnie to analizuję podczas audytu marketingu. A żeby zespół sam umiał pracować z lejkiem, sprawdzi się szkolenie zespołu.

Masz pytania na ten temat?

Napisz do mnie na Telegramie — odpowiem albo podpowiem, który format współpracy będzie dla Ciebie.